Podczas gdy moi przyjaciele na fejsbuku z Alp, Niemiec czy Wegier wrzucaja zasniezone zdjecia, ja przemieszczam sie po brukselskich ulicach z kapturem zacisnietym na uszy bo nie lubie parasoli. Dzis nawet wyszlam z zamiarem porobienia zdjec belgijskim przygotowaniom swiatecznym, ale skonczylo sie na przebiegnieciu przez pachnacy marche de Noel i szybkim zakupie pain d'epice. A szkoda, bo ja tak bardzo lubie atmosfere przedswiateczna, tyle ze wolalabym ze sniegiem.
Za to na rozgrzanie sie znow nurkuje w tajskim klimacie...
While my facebook's friends from Alpes, Germany or Hungary are posting snowy photos, I'm moving on Brussel's streets with my hood pulled down over my eyes cause I don't really like umbrellas. Today I even went out with intention to do some photos of Christmas preparation in Belgium but it ended up with passing through marche de Noel and fast shopping of pain d'epice. It's a pity cause i love atmosphere before the Christmas, however I would prefer with snow. Santa!!!
To warm up some sunny photos from Thailand...

Czekajac na poranne przeprawe do Laosu w Chiang Khong zawieralismy znajomosci ;)


Mekong

Papaya Salad

Luang Namtha






Jungle's trip









